anai

Imię i nazwisko
anai
Lokalizacja
Gdańsk, Polska
WWW
http://anai.pl/blog

I've heard that it’s possible to grow up, I've just never met anyone who’s actually done it.

  • Środa, 18 sierpnia 2010

    • 09:33

      Jestem bardzo grzeczny. Tak tu sobie leze. I wcale nie gryzlem przed chwila Twojego buta ;)

      default picture
  • Czwartek, 29 lipca 2010

    • 23:01

      pierzemy i pierzemy. chyba nie pójdziemy dziś spać, tylko będziemy prać :) o.

  • Piątek, 23 lipca 2010

    • 11:46

      nanananana :) kolejna rzecz na liście już prawie załatwionych ;)

  • Piątek, 16 lipca 2010

    • 15:56

      oczywiście, że w piątek po 15 w pracy robi się jakaś masakra. oczywiście, że wkurw i zgrzytanie zębami. ja chcę do domu!

  • Czwartek, 1 lipca 2010

    • 14:34

      gdzie jest pan kurier do cholery? siedzę tu jak na szpilkach ;)

    • 13:19

      Enjoy! [bit.ly](s) via @AddToAny mixed-mediowa zawieszka na początek lata :)

  • Poniedziałek, 28 czerwca 2010

    • 12:56

      [^anai] nie to, że mam żal, że się starają.Ale jeśli umówiłam się już na spotkanie z przedstawicielem, to drażnią mnie podchody 15 następnych

    • 12:54

      pora przedłużenia umowy - #orange atakuje na wszystkie możliwe numery, a teraz przysłało akwizytorów. świetny sposób na zniechęcenie klienta do marki...

  • Niedziela, 20 czerwca 2010

    • 22:18

      baaaardzo sympatyczny weekend to był. goście goście dużo śmiechu. a teraz dziewczynka idzie spać, bo jutro trzeba znów wrócić do szarej rzeczywistości :)

  • Piątek, 18 czerwca 2010

    • 14:59

      i tak oto o godz. 15 w piątek zostałam w biurze całkiem sama. po prostu super :>

  • Czwartek, 17 czerwca 2010

    • 14:24

      uświadomiłam sobie, że w soboty o 13 to ja czasami jeszcze śpię. no nie wiem. Jakoś chyba jeszcze nie do końca to przetworzyłam ;)

    • 14:09

      odkąd nie działa mi blipfox czuję się odrobinę odcięta od świata. ale za to wczoraj załatwiliśmy ważną rzecz. oraz nie mam czasu na sen. i fajny weekend idzie

  • Piątek, 11 czerwca 2010

    • 21:59

      czy te drzewa na tory musiały się przewracać akurat właśnie dziś? wrrrrr :(

    • 17:07

      Pierwszy raz w zyciu chyba zmoklam tak, ze nie mam na sobia ani jednej suchej nitki :/ A w tramkach w czachy chlup chlup woda :(

    • 16:29

      #gdansk [^macio] a. czyli jednak nie zdążę dojechać do domu i zamknąć okien :/

    • 01:12

      anai home alone. mega bajzel, kreatywny szał i zaległości w sprzątaniu. nadrobię rano, co nie? zdążę przecież, na pewno zdążę ;))))

  • Wtorek, 8 czerwca 2010

    • 13:36

      Od godziny nie ma pradu. Zaczynam umierac z nudow ;)

  • Poniedziałek, 7 czerwca 2010

    • 23:03

      [^fallenangel] ja też. o dziwo ;) zobaczymy czy rano przed lustrem też będzie mi do śmiechu ;)

    • 23:00

      nie łaskocz facet swego, bo możesz przypadkiem dostać z bańki w łuk brwiowy i spędzić resztę wieczoru z twarzową paczką mrożonego szpinaku na głowie ;)

  • Niedziela, 6 czerwca 2010

  • Piątek, 4 czerwca 2010

    • 13:38

      [wiadomosci.gazeta.pl](s) dosłownie - zabrakło mi słów.

    • 13:14

      [^anai] P. zajął się geografią, historią i fizyką. Nie ma chętnych do zajęcia się chemią. Masakra!

    • 13:11

      Mój kuzyn postanowił zadbać o swoje wykształcenie. Pracę zaliczeniową z angielskiego już zrobiłam. Teraz kończę biologię...

  • Środa, 2 czerwca 2010

    • 16:08

      4 dni wolnego - i tej myśli będę się trzymać jeszcze przez niecałą godzinę. wytrzymam wytrzymam wytrzymam ;)

  • Wtorek, 1 czerwca 2010

    • 16:24

      [^anai] "Komunikat, który państwo słyszeli był fałszywy. nastąpiła awaria systemu". Ciekawe skąd mamy wiedzieć, że teraz jest prawdziwy ;)))

    • 16:06

      [^anai] jakbym nie zdążyła się instrukcji doczekać, to wiecie - herbaciane róże ;) Efekt jest taki, że wszyscy się śmieją zamiast pakować ;)

    • 16:05

      głos z sufitu mówi, że w budynku wykryto pożar i zarządzono ewakuacje budynku. oraz "proszę pozostać na swoich miejscach i czekać na dalsze instrukcje". hmmm

  • Poniedziałek, 31 maja 2010

    • 15:29

      ktoś ciągle do mnie dzwoni na kom i się rozłącza, kiedy odbieram. oddzwoniłam, a tam jakieś dziecko mówi ciągle "halo? mamo?" bez względu na to, co mówię. hmmm

  • Sobota, 29 maja 2010

    • 13:45

      These are the lessons we know, learned from a TV show. Lost will stay with us wherever we go.

  • Piątek, 28 maja 2010

    • 12:08

      dziwne to uczucie, kiedy pracując na 9-tym piętrze słyszysz nagle, że ktoś się dobija do okna. od zewnątrz oczywiście :/

  • Sobota, 22 maja 2010

    • 23:12

      prosto z Persji książe Dukan i księżniczka anai powrócili do swego spokojnego domostwa. przygotowali pyszny posiłek i postanowili udać się na spoczynek

    • 00:01

      straciłam synchronizację z pełnią, ale - dukanowa owsianka, muffinki się studzą, ciuchów wypranych jest więcej niż tych do prania, fajki palę i wino rozlewam. o

  • Czwartek, 20 maja 2010

    • 11:07

      jestem chodzącą katastrofą :( potłuczone kubki, niedoszłe wybuchy gazu, poparzenia, dziury od papierów w ulubionych ciuchach. i nie - to nie pms. masakra!

  • Niedziela, 16 maja 2010

    • 18:12

      baaaaardzo mądre spostrzeżenia. a teraz może wstanę z łóżka i pozmywam gary, co by życiowego błędu nie popełnić...
    • 09:48

      [^anai] nie ma to jak zafundować sobie taką atrakcję na niedzielny poranek. w drugiej minucie odcinka zaczęłam ryczeć i już nie przestałam :/

    • 08:01

      ze łzami w oczach postanowiliśmy jeszcze dobrze przemyśleć kwestię ślubu ;) bo trzeba się wystroić i to jest żałosne!
    • 06:53

      oraz właśnie przeczytałam: [^moo] i mnie tknęło, że też zapomniałam i w dodatku nie skojarzyłam, że finał. To może jeszcze pośpię, a potem...

    • 06:51

      au au moja głowa. matko boska. imprezy firmowe i drinki z plastikowych kubeczków to zuoooo. a teraz gaszę ból colą pitą z kieliszka do szampana.

  • Piątek, 14 maja 2010

    • 14:09

      już już chciałam zapytać czemu mi tak gwiżdże, wyje i trąbi za oknem. ale już wiem. czy w ramach protestu mogę iść do domu? bo głowa mi już pęka :>

    • 10:54

      powinnam więcej sypiać. jakoś mi się od rana wydawało, że jest już połowa czerwca :/ hmmm

    • 00:37

      wczoraj szał twórczy. dziś dla odmiany sprzątanie, pucowanie, szorowanie. teraz mogę w spokoju zapalić. z zieloną glinką na twarzy ;) a rano będę nieprzytomna

  • Wtorek, 11 maja 2010

    • 01:43

      Normalni ludzie śpią. Nienormalni zaś obrabiają zdjęcia, tworzą albumy, myją podłogę i szorują wannę o drugiej w nocy. Sąsiedzi mnie pewnie nienawidzą ;)

  • Poniedziałek, 10 maja 2010

    • 16:10

      a dziś mi się nie chce, jestem jęczybuła, świat mnie boli i drażni. a oni wszyscy coś chcą. a ja nie jem, nie palę i nie nadaję się do cyrku ;) o!

    • 16:07

      lenistwo, sesja w parku, reinstalacja komputera, bałagan-nie-do-ogarnięcia, obiad u mamy, ironman2, wrzody, termofor i płacz do zaśnięcia. taki miałam weekend.

    • 12:35

      [^kali187] wczoraj w kinie się zachwyciłam tym właśnie dokładnie kadrem :)

  • Czwartek, 6 maja 2010

    • 09:55

      to już pewne - mam podglądacza. Na oko ma z 70-lat i skutecznie mnie dziś zniechęcił do ubierania się w sypialni przy podniesionych roletach. fuuuuuj :/

  • Piątek, 30 kwietnia 2010

    • 15:59

      [^norveg] oby. mój pan kurier miał być we wtorek, więc mnie nieco zaskoczył :)

    • 15:55

      jeśli miałam jeszcze jakieś resztki zapału do napracowania się dzisiaj, to zniknęły zupełnie w momencie, gdy pan kurier przytaszczył karton z TĄ przesyłką ;)

  • Czwartek, 29 kwietnia 2010

    • 21:51

      a że nie jestem do końca normalna to już oficjalne. Kupiłam sobie "bejeweled" na ps3 ;) jak skończę szał sprzątania, to sobie zagram. o.

    • 21:49

      #ppp żółte rękawice, legginsy, koszulka "ireland drinking team" i dużo chemii. szoruję, pucuję, zmywam itp. dopiero się rozkręcam. trochę się siebie boję ;)

    • 17:45

      czekam na ^patrysha'e ;)

      default picture