-
Sobota, 30 stycznia 2010
-
[^anai] z których żaden mnie nie kocha. Ale też żaden z nich nie mieszka z inną kobietą. Równowaga w świecie zostaje więc zachowana.
-
Po tym jakże miłym dniu dałabym wiele za kilka godzin snu. Jednakże obowiązki towarzyskie wzywają. Pora spędzić wieczór w towarzystwie 5 przystojnych mężczyzn
-
Prawdopodobnie mam znowu 16 lat ;) A muzycznie dziś było na przykład tak:
-
w moim nastolatkowym pokoju leżeć z przystojnym mężczyzną na zielonej kanapie i pozwolić pięknie utulić swoją zagubioną potrzebę bezpieczeństwa - bezcenne ;)
-
-
Piątek, 29 stycznia 2010
-
dzisiejsze niedobory energii i atrakcyjności rekompensuję sobie ogrzewaniem się w ciepełku niewinnego flirtu. lubię.
-
[^oshin] tak właściwie, to nie mam nic do dodania...
-
od ilu dni śnią mi się bardzo realne sny. Nawet nie narzekałam ;) Ale dziś śnił mi się dzień w pracy :( Czy to znaczy, że dziś już nie muszę tam iść???
-
-
Czwartek, 28 stycznia 2010
-
ok. wyłączam telefon i idę. załamanie nerwowe jest blisko. ale wieczorem A. przyjdzie mnie pocieszać ;) nie ma to jak silne męskie ramię do wypłakania, nie?
-
zaraz albo rzucę telefonem o ścianę albo się rozryczę. za chwilę pełnia, pms w pełnym rozkwicie, a tu cały świat przeciwko mnie. helpunku!
-
Marcelina mi przypomniała i teraz słucham i słucham :)
-
-
-
Środa, 27 stycznia 2010
-
oraz celem odnotowania - bardzo dobry to był dzień. fajne spodnie, fajny film, oraz znalazłam piwo w lodówce :)
-
zrobiłam za to kiedyś mydełka-serduszka. Lawendowe śmierdziały, a cynamonowe pięknie pachniały, acz brudziły bardziej niż myły. trochę mnie to zniechęciło ;)
-
[^whatever] nie wiem o co chodzi, ale właśnie sobie uświadomiłam, że jeszcze nigdy nie robiłam kuleczek kąpielowych z soli ;)
-
Poważna rozmowa dwóch moich szefów: Jeden:" to wszystko jest pikuś..." A drugi wtrąca: "Pan Pikuś"...
-
-
Wtorek, 26 stycznia 2010
-
"czy Ty oszalałaś?" rzekła ma rodzona matka zobaczywszy zawartość przesyłki :) najwyraźniej :)
-
-
Poniedziałek, 25 stycznia 2010
-
no i nie wyszedł mi dzisiaj tarot. idę w czwartek :)
-
"Nadchodzi zmiana, warto przy tym posłuchać głosu intuicji. Masz szansę poprawić swoją egzystencję." heh ;)
-
aczkolwiek nie powiem - dzień miły bardzo. zaczął się od sympatycznej zagadki logicznej. Lubię. A po pracy idę pogadać z tarotem. Tematów do obgadania sporo :)
-
[^norveg] w zieleniaku. jeśli masz ochotę to szczegóły na priv ;) uprzedzam tylko, że już trzy krzyczące osoby tu przebiegają co jakiś czas ;)
-
jeśli ktoś jeszcze ma ochotę przyjść i pokrzyczeć sobie w moim pokoju, to serdecznie zapraszam. temat można sobie wybrać dowolnie.
-
s. mnie zainspirował od rana :)
-
Sobota, 23 stycznia 2010
-
Środa, 20 stycznia 2010
-
[usunięty] uwielbiam tę piosenkę... dziś brzmi mi zupełnie inaczej niż kiedyś.
-
hmmm nie wiem czy psy wieszać na poczcie polskiej czy na pannie, która przesyłkę z allegro wysłała mi listem zwykłym. yhm. już widzę jak dojdzie :(
-
oraz zupełnie bez związku - przypomniało mi się, że poranny sen miał w ścieżce dźwiękowej Żebrowskiego, który potem przez kilka godzin chodził mi po głowie.
-
o. wkurw wchodzi w fazę wzrostową. wraz z nim poziom z trudem tłumionej złośliwości. i nie to, że bez kija nie podchodź, ale raczej uważnie dobieraj słowa :)
-
-
-
Wtorek, 19 stycznia 2010
-
#gdansk w okolicach Zieleniaka i ul. Dyrekcyjnej kreci sie pregowany szary kotek. Ewidentnie zadbany. Przestraszyl sie rowerzysty i mi uciekl. Moze wiecie czyj?
-
najwyraźniej dziś jest jakiś dzień dobroci dla anai - tylko ja nic o tym nie wiem. oraz oczywistym jest, że ja bym chciała wyglądać tak jak ona. ech. kobiety :)
-
prześliczna dziewczyna z firmy obok zaczepiła mnie przed chwilą w łazience i mówi "przepraszam, ale zauważyłam, że pani strasznie schudła. jak to sie robi?"...
-
[usunięty] dokładnie :)
-
[usunięty] no proszę. a u mnie w firmie sami faceci i żaden nie zwraca uwagi ;)
-
[usunięty] o matko, człowiek zaspany przywleka się do pracy, a tu takie miłe słowa od rana ;) dziękuję :)
-
-
Poniedziałek, 18 stycznia 2010
-
otóż mam wkurwa. chwilowo wkurw się koncentruje na panu, który przyszedł wywiercić dziurę w suficie. czy ja naprawdę nie mogę mieć tutaj trochę spokoju? ;)
-
Mam uczulenie na wosk w plastrach. Skóra mnie piecze jak po poparzeniu słońcem. Nie mogę zasnąć i oglądam "wyznania zakupoholiczki". Czy ja kiedyś dorosnę?
-
-
Niedziela, 17 stycznia 2010
-
-
Nawet regularnie zażywane blokery łez nie dały rady powstrzymać mojego wzruszenia. Powinieneś obejrzeć go ze mną.
-
^motylkowa blipnęła w piątek [^motylkowa] i dzięki temu obejrzałam właśnie film, który od teraz należy do moich ulubionych... przepiękny!
-
-
Czwartek, 14 stycznia 2010
-
oooo taaaak suuuuuuuper. właśnie weszliśmy w etap odpowiadania co 10 minut na pytanie "ale zdąży Pani, Pani Aniu?". chyba wyjdę zapalić na mróz :/
-
mam jakieś takie niejasne przeczucie, że jestem w czarnej dupie i nie wiem, o której wyjdę z pracy. ale w końcu dzień jeszcze młody nie? :/
-
telefon na biurku zadzwonił. odebrałam, a tam nic nie mówiło, tylko grało i śpiewało. boję się. chcę do domu już
-
i wszystko było tak miło i fajnie. a teraz? kryzys? zasypiam. nie ogarniam. świat mnie przerasta. się wzruszam za łatwo czy coś. o matko :)
-
po 5 godzinach snu wstałam, bo musiałam wykonać rozmowę telefoniczną. służbowo. potem do pracy wyjątkowo dziś prawie się nie spóźniłam. potem szkolenie bhp ;)
-
w nocy zamiast spać oglądałam smutny film na zbyt bliski temat. za to z jednym z ulubionych aktorów :)
-
