anai

Imię i nazwisko
anai
Lokalizacja
Gdańsk, Polska
WWW
http://anai.pl/blog

I've heard that it’s possible to grow up, I've just never met anyone who’s actually done it.

  • Niedziela, 31 stycznia 2010

    • 10:40

      [^oshin] pomyślałam sobie, że może i ja powinnam pooglądać dla motywacji ;) i teraz się śmieję i wzruszam i wspominam.

  • Sobota, 30 stycznia 2010

    • 18:52

      [^anai] z których żaden mnie nie kocha. Ale też żaden z nich nie mieszka z inną kobietą. Równowaga w świecie zostaje więc zachowana.

    • 18:48

      Po tym jakże miłym dniu dałabym wiele za kilka godzin snu. Jednakże obowiązki towarzyskie wzywają. Pora spędzić wieczór w towarzystwie 5 przystojnych mężczyzn

    • 01:06

      Prawdopodobnie mam znowu 16 lat ;) A muzycznie dziś było na przykład tak:

    • 01:04

      w moim nastolatkowym pokoju leżeć z przystojnym mężczyzną na zielonej kanapie i pozwolić pięknie utulić swoją zagubioną potrzebę bezpieczeństwa - bezcenne ;)

  • Piątek, 29 stycznia 2010

    • 13:31

      dzisiejsze niedobory energii i atrakcyjności rekompensuję sobie ogrzewaniem się w ciepełku niewinnego flirtu. lubię.

    • 10:09

      [^oshin] tak właściwie, to nie mam nic do dodania...

    • 08:05

      od ilu dni śnią mi się bardzo realne sny. Nawet nie narzekałam ;) Ale dziś śnił mi się dzień w pracy :( Czy to znaczy, że dziś już nie muszę tam iść???

  • Czwartek, 28 stycznia 2010

    • 17:33

      ok. wyłączam telefon i idę. załamanie nerwowe jest blisko. ale wieczorem A. przyjdzie mnie pocieszać ;) nie ma to jak silne męskie ramię do wypłakania, nie?

    • 17:07

      zaraz albo rzucę telefonem o ścianę albo się rozryczę. za chwilę pełnia, pms w pełnym rozkwicie, a tu cały świat przeciwko mnie. helpunku!

    • 08:46

      Marcelina mi przypomniała i teraz słucham i słucham :)

    • 07:56

  • Środa, 27 stycznia 2010

    • 22:50

      oraz celem odnotowania - bardzo dobry to był dzień. fajne spodnie, fajny film, oraz znalazłam piwo w lodówce :)

    • 22:39

      zrobiłam za to kiedyś mydełka-serduszka. Lawendowe śmierdziały, a cynamonowe pięknie pachniały, acz brudziły bardziej niż myły. trochę mnie to zniechęciło ;)

    • 22:35

      [^whatever] nie wiem o co chodzi, ale właśnie sobie uświadomiłam, że jeszcze nigdy nie robiłam kuleczek kąpielowych z soli ;)

    • 15:22

      Poważna rozmowa dwóch moich szefów: Jeden:" to wszystko jest pikuś..." A drugi wtrąca: "Pan Pikuś"...

  • Wtorek, 26 stycznia 2010

    • 19:00

      "czy Ty oszalałaś?" rzekła ma rodzona matka zobaczywszy zawartość przesyłki :) najwyraźniej :)

  • Poniedziałek, 25 stycznia 2010

    • 21:30

      na blogusiu dziś fotograficzno-muzycznie :) [anai.pl](s)

    • 18:14

      no i nie wyszedł mi dzisiaj tarot. idę w czwartek :)

    • 17:57

      "Nadchodzi zmiana, warto przy tym posłuchać głosu intuicji. Masz szansę poprawić swoją egzystencję." heh ;)

    • 14:27

      aczkolwiek nie powiem - dzień miły bardzo. zaczął się od sympatycznej zagadki logicznej. Lubię. A po pracy idę pogadać z tarotem. Tematów do obgadania sporo :)

    • 14:11

      [^norveg] w zieleniaku. jeśli masz ochotę to szczegóły na priv ;) uprzedzam tylko, że już trzy krzyczące osoby tu przebiegają co jakiś czas ;)

    • 14:07

      jeśli ktoś jeszcze ma ochotę przyjść i pokrzyczeć sobie w moim pokoju, to serdecznie zapraszam. temat można sobie wybrać dowolnie.

    • 09:20

      s. mnie zainspirował od rana :)

  • Sobota, 23 stycznia 2010

    • 23:11

      [^jqs] nie ma to jak diagnoza online. czyli zamiast w psychoterapeutę powinnam zainwestować w aspirynę? ;)

    • 23:09

      ok. wczoraj w nocy spałam beznadziejnie i na raty i w tych krótkich momentach śniło mi sie na przykład, że się palę. co próbuje mi powiedzieć podświadomość? ;)

  • Środa, 20 stycznia 2010

    • 21:37

      [usunięty] uwielbiam tę piosenkę... dziś brzmi mi zupełnie inaczej niż kiedyś.

    • 20:23

      hmmm nie wiem czy psy wieszać na poczcie polskiej czy na pannie, która przesyłkę z allegro wysłała mi listem zwykłym. yhm. już widzę jak dojdzie :(

    • 17:17

      oraz zupełnie bez związku - przypomniało mi się, że poranny sen miał w ścieżce dźwiękowej Żebrowskiego, który potem przez kilka godzin chodził mi po głowie.

    • 17:15

      o. wkurw wchodzi w fazę wzrostową. wraz z nim poziom z trudem tłumionej złośliwości. i nie to, że bez kija nie podchodź, ale raczej uważnie dobieraj słowa :)

    • 13:47

  • Wtorek, 19 stycznia 2010

    • 16:52

      #gdansk w okolicach Zieleniaka i ul. Dyrekcyjnej kreci sie pregowany szary kotek. Ewidentnie zadbany. Przestraszyl sie rowerzysty i mi uciekl. Moze wiecie czyj?

    • 11:55

      najwyraźniej dziś jest jakiś dzień dobroci dla anai - tylko ja nic o tym nie wiem. oraz oczywistym jest, że ja bym chciała wyglądać tak jak ona. ech. kobiety :)

    • 11:54

      prześliczna dziewczyna z firmy obok zaczepiła mnie przed chwilą w łazience i mówi "przepraszam, ale zauważyłam, że pani strasznie schudła. jak to sie robi?"...

    • 10:44

      [usunięty] dokładnie :)

    • 10:37

      [usunięty] no proszę. a u mnie w firmie sami faceci i żaden nie zwraca uwagi ;)

    • 10:30

      [usunięty] o matko, człowiek zaspany przywleka się do pracy, a tu takie miłe słowa od rana ;) dziękuję :)

  • Poniedziałek, 18 stycznia 2010

    • 11:13

      otóż mam wkurwa. chwilowo wkurw się koncentruje na panu, który przyszedł wywiercić dziurę w suficie. czy ja naprawdę nie mogę mieć tutaj trochę spokoju? ;)

    • 02:11

      Mam uczulenie na wosk w plastrach. Skóra mnie piecze jak po poparzeniu słońcem. Nie mogę zasnąć i oglądam "wyznania zakupoholiczki". Czy ja kiedyś dorosnę?

  • Niedziela, 17 stycznia 2010

    • 22:21

    • 22:00

      Nawet regularnie zażywane blokery łez nie dały rady powstrzymać mojego wzruszenia. Powinieneś obejrzeć go ze mną.

    • 21:56

      ^motylkowa blipnęła w piątek [^motylkowa] i dzięki temu obejrzałam właśnie film, który od teraz należy do moich ulubionych... przepiękny!

  • Piątek, 15 stycznia 2010

    • 19:16

      "To czas wzmożonej koncentracji, ale kontroluj się za wszelką cenę. Powinieneś teraz zwrócić się do swojego wnętrza." łatwo powiedzieć :(

    • 13:10

      przyszedł pan i mi wierci. dwóch panów w zasadzie. czy oni by nie mogli wiercić kiedy indziej? głowa mi pęka. bu

  • Czwartek, 14 stycznia 2010

    • 15:14

      oooo taaaak suuuuuuuper. właśnie weszliśmy w etap odpowiadania co 10 minut na pytanie "ale zdąży Pani, Pani Aniu?". chyba wyjdę zapalić na mróz :/

    • 14:31

      mam jakieś takie niejasne przeczucie, że jestem w czarnej dupie i nie wiem, o której wyjdę z pracy. ale w końcu dzień jeszcze młody nie? :/

    • 13:20

      telefon na biurku zadzwonił. odebrałam, a tam nic nie mówiło, tylko grało i śpiewało. boję się. chcę do domu już

    • 12:45

      i wszystko było tak miło i fajnie. a teraz? kryzys? zasypiam. nie ogarniam. świat mnie przerasta. się wzruszam za łatwo czy coś. o matko :)

    • 12:44

      po 5 godzinach snu wstałam, bo musiałam wykonać rozmowę telefoniczną. służbowo. potem do pracy wyjątkowo dziś prawie się nie spóźniłam. potem szkolenie bhp ;)

    • 08:23

      w nocy zamiast spać oglądałam smutny film na zbyt bliski temat. za to z jednym z ulubionych aktorów :)