anai

Imię i nazwisko
anai
Lokalizacja
Gdańsk, Polska
WWW
http://anai.pl/blog

I've heard that it’s possible to grow up, I've just never met anyone who’s actually done it.

  • Czwartek, 31 grudnia 2009

    • 18:33

      Bawcie się dziś grzecznie i niech Wam Nowy Rok przyniesie coś dobrego :)

    • 18:05

      chyba jeszcze nigdy w życiu nie miałam tyle frajdy z ubierania się na sylwestra :) ba! na jakąkolwiek imprezę :)

    • 09:59

      siedze u fryzjera pod wielka suszara, pije kawke i marze o papierosie. Troszke zaspalam :)

    • 00:01

  • Środa, 30 grudnia 2009

    • 23:47

    • 23:41

    • 23:38

    • 22:07

      muzycznie jestem teraz w latach 80-tych i stwierdzam z niezadowoleniem, że kondycja słabiutka :)

    • 17:08

      [^anai] posiada bowiem odpowiednie do stroju balerinki, ale zdecydowanie bardziej lubi swoje łydki w połączeniu z obcasami :/

    • 17:06

      [^jenny] ^anai lubi to :) oraz ma właśnie problem łydkowy, bo dowiedziała się dziś, że obcasy na jutrzejszej imprezie są surowo zabronione :(

    • 16:25

      rozważam więc odtworzenie mojej katanki z końca lat 80-tych - miała wyszyty przeze mnie koralikami i cekinami wielki napis "New Kids on the Block" na plecach ;)

    • 16:23

      kupiłam sobie dziś sylwestrową katankę dżinsową za całe 2 PLN.

    • 11:11

      wspominam urlop sprzed miesiąca :) i dobrze mi :)
    • 11:05

      [usunięty] dokładnie! nieładnie czytać w czyichś myślach! :>

    • 11:04

      [usunięty] ach!

    • 10:49

      [^oshin] przepraszam :) ja już nie ogarniam. nawet nie wiedziałam, że mam jakieś jajka aktualnie :) ale miałam rano białego kiciusia jakby co

    • 10:30

      o :) kurczę, mogłabym tak długo w tych klimatach, ale za pół godziny karoca podjedzie, a królewna jeszcze w piżamie.
    • 10:21

      przestawiłam się na Edytę Bartosiewicz. znaczy nie jest dobrze ;) jestem o krok od Kasi Kowalskiej, a ta na pewno ma jakiś tekst odpowiedni do sytuacji... ;)

    • 10:02

      a teraz się zasłuchuję w bardzo starych piosenkach heya. A potem w planach babskie poszukiwania kreacji. przynajmniej głowę oczyszczę.

    • 09:57

      druga z kolei prawie bezsenna noc. Nie wiem czy winić twardość materaca, lokalizację łóżka, pełną głowę czy nadchodzącą pełnię.

    • 00:13

      love and other disasters ;)

  • Wtorek, 29 grudnia 2009

    • 19:38

      trochę nie wiem co powiedzieć. nawet piosenki odpowiedniej na okazję nie mam. boli mnie głowa i chyba lepiej pójdę spać.

    • 07:46

      nadal jestem zamknięta w sobie. w związku z powyższym nie wyspałam się, od 6:50 oglądam "the rebound" i jem na śniadanie musli popijając czerwonym winem.

  • Poniedziałek, 28 grudnia 2009

    • 20:39

      wszystko dziś znosiłam dzielnie i bez sentymentów. Rozwaliła mnie mała biała karteczka z napisanymi ołówkiem dwoma słowami... idę się zamknąć w sobie.

    • 19:15

      Poskręcane, poustawiane, a teraz najgorsze - porządkowanie :/ Ciekawe odkrycia: 3 pająki za szafą i prezerwatywa między książkami... nówka sztuka oczywiście :)

    • 13:31

      z placu boju donoszę, że bez szwanku przeniosłam komputer, podłączyłam wszystkie kable i działa. trochę mu tylko coś burczy w brzuszku ;)

    • 12:17

      dostawa między 12 a 16 okazała się być dostawą o 12:00, więc teraz ledwo się da po mieszkaniu poruszać. żegnaj internecie. idę przestawiać komputer :)

    • 11:32

      no to z duszą na ramieniu zaczynam rewolucję. że też nie umiem na urlopie leniuchować jak normalny człowiek ;)

    • 01:03

      Avatar bardzo mi się spodobał, choć nie wiem czy oglądanie go w 3d jest koniecznością. w zasadzie chętnie bym się przeprowadziła na taką planetę :)

  • Niedziela, 27 grudnia 2009

    • 18:32

      jutro w planach małe przemeblowanie. trochę mi słabo na myśl o przeciąganiu kabli... No ale kto da radę jak nie ja? ;)

    • 11:17

      długo nie mogłam zasnąć. skończyło się prochem na sen - w związku z czym spałam jak zabita, a teraz ładna pogoda, więc śniadanko i kierunek ikea ;)

  • Sobota, 26 grudnia 2009

  • Piątek, 25 grudnia 2009

    • 00:19

      i zgodnie z nową domową tradycją

    • 00:12

      moja wigilia zakończyła się niespodziewanym długim namiętnym pocałunkiem. Nic to, że całujący mnie mężczyzna miał niespełna 5 lat ;)

  • Czwartek, 24 grudnia 2009

    • 00:24

      bardzo dobry to był dzień. a teraz wypiłam pół lampki wina i uderzyło mi do głowy jak nigdy. Znaczy się trzeba iść spać :)

  • Środa, 23 grudnia 2009

    • 17:01

      Ona czyli ja – długo, słodko i w ogóle - [bit.ly](s) - urodzinowo-przedświąteczna notka. i zawieszka do wygrania :) #scrap

    • 12:12

      ...

    • 03:47

      hmm. to idę spać... budzik nastawiłam na 6:30

    • 00:05

      oraz troszeczkę inaczej

  • Wtorek, 22 grudnia 2009

    • 23:59

      więc #słucham i słucham

    • 23:58

      a wieczór sponsorował Kuba B., którego nie słuchałam długo, bo mi się źle ta płyta kojarzyła. Teraz dostałam ją w prezencie i znów mi sie kojarzy dobrze :)

    • 23:52

      ostatnia ciasteczkowa partia wyciągnięta z piekarnika. A teraz wezmę się za dwa projekty, które muszę dzisiaj skończyć, potem posprzątam, a potem do pracy, nie?

    • 21:50

      "^lechiagdansk dodał Cię do obserwowanych"... yyyy... mam się bać? ;)

    • 17:16

      [^mmtrojmiasto] cudownie. Już się nastawiam psychicznie na poranną jazdę taksówką... Z całego serca nienawidzę jak jest ślisko :(

    • 17:14

      mam silne przeczucie, że zapomniałam o czymś istotnym. Nie mam jednak pojęcia o czym. Idę. Czas sprzątać, gotować itp.

    • 15:48

      [^anai] w związku z czym jeśli mam jeszcze szansę na prośby do mikołaja, to poproszę dwie długie chude nogi, większe cycki i trzecią rękę. o.

    • 15:47

      dość istotny problem pojawił się jednak, gdy stanęłam przed drzwiami biurowca i brakowało mi trzeciej ręki, żeby otworzyć drzwi.

    • 15:45

      się do coffee heaven po tigera, bo jestem uzależniona. a potem ruszyłam do pracy, siaty w jednej, kawa w drugiej, obcasy, a wokół snieżna zamieć. grejt :/